Przyjaciele:
Dlaczego patrole milicyjne sk³adaj± siê z milicjanta i psa? Co dwie g³owy to nie jedna.
| Kawa³y | O policjantach |
Przychodzi ZOMOwiec do domu, wyciaga pale i leje zone. Ta w krzyk: - Jozek, nie przynos mi nigdy roboty do domu!
Po katastrofie statku na bezludn± wyspê dop³ywa dwóch policjantów. - Mo¿e napiszemy list z wiadomo¶ci±, w³o¿ymy go do butelki i wrzucimy do morza? - proponuje pierwszy. - Zwariowa³e¶? - mówi drugi. - Woda mo¿e poodklejaæ znaczki pocztowe!
Egzamin na policjantów. Wchodzi pierwszy. Pada pytanie: "Co to jest: ma zelówki, sznurowad³a i zaczyna siê na B?" Policjant wytê¿a umy¶l i po chwili pada odpowied¼: "Buty!" "¦wietnie, znakomicie, zda³ pan!" Policjant wychodzi dumny, a koledzy nerwowo pytaj±: "Zda³e¶?" "Zda³em!" "A o co pytali?" "O buty!" Wchodzi nastêpny i pada pytanie: "Co to jest: ma wahad³o, wskazówki i zaczyna siê na Z?" Policjant my¶li, my¶li, a¿ wreszcie uradowany wola: "Wiem! ZANDALY!"
Przychodzi policjant do sklepu papierniczego. - Poproszê d³ugopis. - Jaki? - Taki do wypisywania mandatów.
Policjant zatrzymuje samochód i mówi szorstko do kierowcy: - No, dmuchaj pan! - Bardzo chêtnie, panie w³adzo, a gdzie boli?
Idzie cz³owiek przez most i widzi policjanta wyrywaj±cego p³yty z chodnika i rzucaj±cego je do rzeki. Oburzony mówi: - Jak panu nie wstyd! Pan, stró¿ porz±dku dewastuje chodnik! - Co tam chodnik - odpowiada policjant - Patrz pan, rzucam kwadraty, a tam siê kó³ka robi±!
Egzamin w Wy¿szej szkole policyjnej w Warszawie: - Jakiego koloru jest bia³y maluch ? Policjant (kandydat) nie wie. - No niech pan pomy¶li, jakiego koloru jest bia³y maluch. Po kilku minutach policjant siê u¶miecha i mówi : - Bia³y !!!! - Bardzo dobrze, widaæ ze siê Pan du¿o uczy³!, a teraz drugie pytanie: Ile drzwi ma dwudrzwiowy samochód ? Policjant my¶li, my¶li, my¶li, i wola uradowany : - Bia³y !!!
Dlaczego policjant gapi siê ci±gle w kontakt? Bo sier¿ant powiedzia³ ¿e bêdzie w kontakcie
Oczywi¶cie wszyscy wiedza, dlaczego policjanci chodz± dwójkami. Dla tych, którzy jednak nie wiedza przypominam, ze jeden umie czytaæ, a drugi pisaæ. A teraz do ad remu :-) Zachorowa³ ten co umia³ czytaæ i jego partner wyszed³ sam na obchód. Patrzy idzie dwoch podejrzanych osobników. Zatrzymuje i mówi : - Dokumenty proszê. Bierze dowody i literuje: - DOWÓD OSOBISTY. bierze drugi i czyta : - DOWÓD OSOBISTY - Aaaa, to Panowie BRACIA ?